s. Agnieszka Łoin i s. Anna Halfar kolejny raz powiedziały Boskiemu Oblubieńcowi swoje „TAK”

7-go października bieżącego roku w kaplicy Domu Generalnego naszego Zgromadzenia s. Agnieszka Łoin i s. Anna Halfar kolejny raz powiedziały Boskiemu Oblubieńcowi swoje „TAK”, odnawiając na kolejny rok profesję zakonną.

Siostra Agnieszka tak opisuje ten dzień: „Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny jest dla mnie ważnym dniem. Przypomina mi| o moim chrzcie świętym, kiedy to stałam się dzieckiem Bożym i zostałam włączona we wspólnotę Kościoła. Już wtedy zostałam konsekrowana po raz pierwszy Panu Bogu- właśnie 7 października. Choć byłam wtedy dwumiesięcznym dzieckiem i niczego nie pamiętam, to jednak od tamtej chwili należę do Boga i jestem Jego przybranym dzieckiem w Jezusie Chrystusie.


Konsekracja zakonna, którą przyjęłam, jest pogłębieniem konsekracji chrzcielnej i wyraża się w podjęciu i ślubowaniu trzech rad ewangelicznych; są to: czystość, ubóstwo i posłuszeństwo. Wraz z konsekracja zakonną otrzymałam dar szczególnej obecności w moim życiu Matki Bożej. Od tej pory noszę przed swoimi imieniem chrzcielnym imię Maria, co jest wyrazem zawierzenia mego powołania Matce Bożej.


Złożenie profesji zakonnej we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Różańcowej jest dla mnie zachętą do tego, by prosić o wstawiennictwo i opiekę Matkę Bożą. Ten dzień  o dla mnie wielki dar i mogę go przyrównać do daru zwycięstwa chrześcijan w bitwie w pobliżu Lepanto. Człowiek modli się i prosi Boga o błogosławieństwo, a On wtedy działa, udziela tego, co dla nas jest dobre. Potrzebujemy Bożej pomocy, bo sami nie poradzimy, przegralibyśmy to życie. Bóg uzbraja człowieka szczególną bronią, którą ja lubię walczyć- modlitwą różańcową. Jest ona prosta i skuteczna. To modlitwa na każdy moment życia, bo życie przecież przeplata się z tajemnicami radosnymi i bolesnymi. Jest w nas też głód poznania tego, co jest dla nas tajemnicą życia wiecznego. Wtedy warto rozważyć tajemnice chwalebną, prosić o Ducha Świętego, by na nas zstąpił i uspokoił serce przed lękiem śmierci, bo w Jezusie mamy zadatek życia wiecznego. Umocnieni wiarą w życie wieczne możemy przejść do tajemnic światła i uczyć się jak iść na cały świat i głosić ewangelię o Królestwie Bożym. Skuteczną praktyką będzie branie udziału w sakramentach świętych, szczególnie w Sakramencie Pokuty i Eucharystii oraz adoracji Najświętszego Sakramentu, choćby i z różańcem w ręku.


Podczas Mszy Świętej, na której odnawiałyśmy śluby kapłan powierzył nas szczególnej opiece Matki Bożej Różańcowej. Powiedział, że śluby zakonne odnawia się między innymi po to, żeby człowiek nauczył się ślubować i nauczył się wierności oraz odpowiedzialności, ,,Raz wybrawszy ciągle wybierać muszę” – i tak właśnie wygląda życie. Składa się z wielu wyborów. Na pewno, gdy się wybiera Boga, to człowiek nie przegrywa. Jeśli chcemy ,,zachować swoje życie” trzeba je choć trochę ,,stracić” z różańcem w ręku i pokutować, a to nie jest takie trudne i jest w naszej mocy. Resztą zajmie się Pan Bóg, Jego święci i aniołowie.


Mam nadzieję, że modlitwa różańcowa będzie mi towarzyszyła do końca życia i będzie mi przypominała o mojej konsekracji szczególnie w tajemnicy chrztu Jezusa, kiedy to Ojciec objawia Syna słowami: ,,Tyś jest mój Syn najmilszy, w Tobie mam upodobanie” (Łk. 3, 22b). Niech te słowa upewniają mnie coraz bardziej o tym, że jestem dzieckiem Ojca, a moje świadectwo zachęci do szczególniejszej zażyłości z Bogiem”. Życzymy naszym młodym siostrom wierności i prawdziwie Bożej radości na ścieżkach realizowania Jego powołania.